poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Krochmalone serwetki

Tak jak obiecałam dziś pragnę przedstawić mój sposób na krochmal. Jest krochmal domowym sposobem. Jak dla mnie wystarczający ;)



Więc tak: 
1. przygotowuję roztwór z cukru i wody. W zależności jak bardzo sztywne mają być serwetki. Gdy chcemy np. wykrochmalić koszyk lub miseczkę są to proporcję 1:1 i im mniej nasza serwetka ma być sztywna tym mniej cukru sypiemy. Ja w moich zastosowałam szklanka wody na 1/3 szklanki cukru.
2. Dokładnie moczymy serwetki w roztworze:




3. Gdy serwetki są dobrze namoczone układamy je w pozycji jaką chcemy osiągnąć po wysuszeniu (na płasko). Najlepiej na foli bo cukier wiadomo się klei :)



4. Następnie możemy odsączyć nadmiar roztworu. Lecz gdy chcemy aby były mocno sztywne nie radzę tego robić.


5. Teraz tylko czekamy cierpliwie aż serwetki przeschnął ;))

Tak prezentują się moje:





Poniżej widać jak sztywne się zrobiły:




Serwetki zrobiłam dla mojej babci z okazji urodzin. Mam nadzieję, że jej się spodobają ;)

Do napisania :)
Dziękuję, że tu jesteście :*

wtorek, 18 sierpnia 2015

Przerywam ciszę...

Oj, długo mnie tu nie było. Dłuugo. Mogę się wam potłumaczyć ale czy ma to sens? Kto chce tego słuchać? Dla tych którzy chcą mogę powiedzieć, iż przechodzę ostatnio różne perturbacje w życiu. Począwszy od przekwalifikowania się na inne stanowisko a na różnych uroczystościach rodzinnych kończąc (w tym urodziny Synka).
Jednym słowem dzieję się. Trochę mniej na szydełku ale za to w życiu wiele...
A co na szydełku? Już spory czas temu powstały dwie rzeczy, które wam dziś pokażę. Powstały też i inne ale nie mam kiedy porobić zdjęć. Te dzisiejsze też jakością nie grzeszą. Ale aby przerwać ciszę przedstawiam wam buciki dla rocznej królewny:




Są to kapciuchy balerinkowe ;)

Następna rzecz to powiązana kolorystycznie serweta:





Przy jej okazji pierwszy raz miałam do czynienie z krochmalem. Ale o tym przy okazji serwetek mini, które powstają. 
A już nie długo pojawiają się tu baloniki i coś większego co powstało na urodziny Syna i już jest u niego w pokoiku ;)))


Tym czasem,
pa, pa ;*