wtorek, 19 maja 2015

Tego chciałabym nauczyć się … (WB2)

Jaką umiejętność chciałabym posiąść? W pierwszej chwili nasuwa mi się maszyna. Od dłuższego czasu wzdycham nad maszynami do szycia i nie pogniewałabym się gdyby ktoś z bliskich mi ją podarował (wreszcie!). Choć z drugiej strony muszę przyznać, że boję się takiego wydatku. Mogę przecież okazać się totalną niezdarą i nie uszyję nic... Przeraża mnie obsługa tej machiny - do tej pory szyję wyłącznie ręcznie. 
Pragnienie to jest bardzo przyziemne. Potrzebne do realizacji siebie na co dzień - a raczej dla moich nie spokojnych rąk ;)

Coś jeszcze, w sumie odkąd pamiętam chciałabym zrobić. Jest to w pewnym sensie umiejętność lecz ja traktuje je jak marzenie. Wielkie marzenie, które bardzo siedzi mi w głowie. 
Otóż najbardziej chciałabym skoczyć ze spadochronem! Z samolotu! Szybować między chmurami i poczuć te niesamowitą adrenalinę. I na sam koniec leciutko opaść w dół podziwiając krajobraz. Koniec końców boleśnie zderzyć się z podłożem ;)

  Skok spadochronowy w tandemie  Warszawa

Nie jest to łatwe do realizacji. Całe to przygotowanie i koszty... Przeraża mnie. Lecz chciałabym ;)) Niewyobrażalnie mocno chciałabym!

Albo choć polecieć balonem na pocieszenie... Bo balony też są piękne same w sobie ;)

                                      zdjęcie, balony, inspiracja, widok, zachód, pustynia, niebo
Coś mnie w górę niesamowicie ciągnie. Kto wie, może w poprzednim wcieleniu byłam ptaszkiem. I to nie byle jakim tylko wysoko szybującym ;)

Wpis powstał w ramach majowego wyzwania blogowego Uli - 5 dni do lepszego bloga.

                                           

8 komentarzy:

  1. Też chciałabym nauczyć się szyć. Tak bym choć jakieś girlandki do pokoju Synka uszyła :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marzę o własnoręcznie uszytych zasłonach... Ale myślę, że tylko na tym by się nie skończyło ;)

      Usuń
  2. Życzę Ci zatem spełnienia tych marzeń :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, ja bardziej boję się skoku na spadochronie niż maszyny do szycia ;) Ale mam lęk wysokości, więc usprawiedliwiam się tak.
    Maszyny też się bałam na początku, ale nie taki diabeł straszny;)
    Życzę spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha. Masz rację. Z maszyną powinno być mniej strachu ;)

      Usuń
  4. Nie wierzę, że sobie nie poradzisz i na pewno na zasłonkach by się nie skończyło :)
    Spełnienia marzeń życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Myślę, że może jeszcze jakieś firanki by powstały ;))

      Usuń