poniedziałek, 18 maja 2015

Idealny przepis na... połączenie sportu i macierzyństwa (WB I)

Jaki jest mój? Wycieczki rowerowe to guru!
Moje dziecko wręcz uwielbia jazdę rowerem. Tak w sumie to nie dosłownie, ponieważ siedzi on w foteliku a mama pedałuję oraz obwozi po łąkach i lasach ;)

Syn mój do tego stopnia lubi ten sposób spędzania czasu, że sam pokazuję na kask (nie mówi jeszcze) i rower, płacze i błaga mamę by ruszyła dupsko. Gdy już jedziemy głośno się śmieję i niejednokrotnie zasypia a dziury na polnych drogach mu nie przeszkadzają lecz kołyszą do snu. Co istotne nie lubi on krótkich wycieczek. Wręcz przeciwnie - ok. 30 minut to minimum.

Mój syn stał się swoistym motywatorem. Często gdyby nie jego chęć na jazdę rowerem spędziłabym popołudnie w domu nieaktywnie. Cieszy mnie to, ponieważ ważna dla mnie jest aktywność fizyczna. Pragnę jak najdłużej pozostać sprawna a on mi pomaga tę sprawność wyćwiczyć.

Znaleźliśmy sport, który możemy wykonywać razem z dzieckiem. Myślę, że po części ta fascynacja mojego syna rowerami wzięła się z obserwacji swojego taty ;) Mąż mój do pracy prawie zawsze jeździ rowerem. Niedzielę często spędzamy właśnie w ten sposób - na rodzinnej wycieczce ;)) 





Sądzę, iż wiele sportów można wykonywać z potomstwem. Choćby basen, spacery, biegi z wózkiem przed nosem ;)
Zależy kto co lubi, my akurat lubimy rowery. A wy?

Znajdź sport, który sprawia ci przyjemność i uprawiaj go z dzieckiem. Będziecie mieli z tego mega frajdę. ;))


Wpis powstał na wyzwanie:

Wyzwanie-blogowe_baner_300
Dzień 1: idealny przepis na...


p.s. Moje dziecko ma niecałe 2 lata. Gdzieś tak od 1,5 roku regularnie jeździmy. Jeśli też chcecie jeździć pamiętajcie tylko o foteliku z atestem i o kaskach na głowy. Bezpieczeństwo to podstawa! 





11 komentarzy:

  1. Fantastyczny pomysł :) Ja z moim 9,5 miesięcznym Bąblem na razie ćwiczymy sobie w domciu - w sieci jest mnóstwo pomysłów jak można "wykorzystać" dziecko jako ciężarek ;):) Oczywiście dużo jest przy tym tulenia i śmiechu :) Świetny sposób na zabawę z maleństwem i jeszcze łączymy przyjemne z pożytecznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi! Robimy coś dla siebie a jednocześnie spędzamy czas z dzieckiem ;)

      Usuń
  2. U mnie mąż tak wozi dziecko, na foteliku rowerowym. Starszy syn już sam pedałuje, bez podpórek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super. U nas ja muszę wozić bo inaczej jest płacz. Mama wozi lepiej ;))
      A po za tym często jeździmy tylko we dwójkę ;))

      Usuń
  3. oooo, Franio też uwielbia jazdę rowerem! Wycieczki rowerowe urządzamy sobie często :) Każdą aktywność lubimy bo to jest najfajniejszy czas spędzony z rodziną!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Dobra motywacja i efekty :)
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł i można powiedzieć, że sport na pewno będzie ważnym elementem życia Twojego synka :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło tak spędzać razem czas. W dzisiejszych czasach, kiedy ciągle się gdzieś spieszymy każda minuta spędzona z rodziną jest na wagę złota.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiamy rower ach... córcia moja ma dopiero 4 miesiące ale jak tylko podrośnie to będę znów śmigała...teraz duuużo spacerujemy i cieszymy się każdą chwilą:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak synek był mniejszy też dużo spacerowaliśmy wózkiem. Wszystko w swoim czasie ;)

      Usuń