środa, 15 kwietnia 2015

Kosz na zabawki (i inne takie ;))

Rzadko piszę tak późno ale obiecałam sobie, że do dziś pojawi się kolejny wpis. Więc wieczorkiem zapraszam was do zapoznania się z czymś co stworzyłam.     

Niekoniecznie jestem zadowolona. Zamysł był trochę inny. Tak to ze mną jest, że w głowie stworze super projekt a potem rozczarowuję się nad wykonaniem.

Niemniej jednak spójrzcie na kosz zwierzakowy ;)
Powstał oczywiście dla syna, który ostatnio bardzo często i gęsto pokazuję gdzie kto ma oko, ucho itd. Teraz ma na czym demonstrować gdzie co. :)





Jeszcze coś z tyłu ku uciesze dziecka - ogon. ;)



Gdy po skończeniu pokazałam 'dzieło' dziecku od razu pojawił się uśmiech na jogo buzi. I właśnie o to mamie chodziło! Aby sprawić radość.
Dla oddania rozmiarów - kosz i mały człowiek wspólnie. Niestety syn mój nie dał się inaczej uchwycić jak po przez rozmazanie ;)



Z góry:

W końcu znalazł się w odpowiednim miejscu i użyciu. To znaczy w pokoju młodego i z następującą zawartością:



Jest dość pakowny i nawet można go troszkę uformować pod kształt zawartości. To dobrze, że nie jest za sztywny ani zbyt flakowaty. Nie usztywniałam go dodatkowo.

Zdjęcia może trochę nie do końca przemyślane bo robione na szybko. Chciałam je zrobić w świetle dziennym jeszcze a tu mąż i mały rowerzysta oczekiwali ode mnie wspólnej wycieczki rowerowej.


Kilka kadrów z pracy też pokaże. Czemu by nie? Wspominałam też i zajawka była w wcześniejszym poście klik. Wtedy ktoś wziął to za dywan. I co wy na takie 'przeistoczenie'?





Ja idę spać. Wam życzę szybkiego dotrwania do piąteczku bo ten już nie długo. Pa, patki
Anio.

p.s. Kto zgadnie jaki to zwierz?


25 komentarzy:

  1. Kot, kot :) Super jest!!! I rozmiar idealny. Do tego nasz kolor :)
    Radość dziecka to najlepsza nagroda :)
    Uściski. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! To miał być kot.:)) Cieszę się został rozpoznany. Ja też lubuję się w szarościach ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Haha. Kot, jak się patrzy. IDEALNY :)))

      Usuń
  2. Oooo rany ale świetny!!! Az się buzia uśmiecha do monitora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot bez wątpienia :-) Super Ci wyszedł, a synuś zadowolony, nie mogło być inaczej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocik jest cudowny i w moim ulubionym szarym kolorze, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za przemiłe odwiedziny i TAKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! komentarz...ale mi się błogo zrobiło.
    Kurcze wielki ten kociak.... pomieści wiele skarbów synka.
    Zostaję u Ciebie a co tam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zamyśle miał być nieco wyższy ale sznurek się już mi kończył ;) Póki co synek ma tam pluszaki, których jest całkiem sporo :))) Również dziękuję za odwiedziny i zapraszam, rozgość się ;)

      Usuń
  6. Takie cudeńka robisz... :) Śliczności! Sama jestem fanką kotów i z chęcią pokazywałabym na takim modelu, podobnie jak twój dzieciaczek :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny jest, bardzo fajny pomysł i wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny ten koszyk, taki wesolutki. Ja też od czasu do czasu jakiś koszyczek "udziergam", teraz robię podusie, z resztek włóczek. Będę miała gdzie podglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysł świetny, wykonanie też. Ogonek przeuroczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo wam wszystkim dziękuję za tyle miłych słów ;)
    Szalenie mi miło ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Super kosz! Taka ładna buzia, to jak się do niej nie uśmiechać :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki piękny ten kosz - kot :) Jak dla mnie dysze dla idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ masz pomysły! Super! Będe tu zaglądać częściej!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały kocurowaty kosz! A następny to pewnie będzie mycha ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Sliczny kosz kot;) moj ze sznura cos sie lekko gial jakby za ciezko mu bylo. A Pani taki sztywny. Ciekawe w czym tkwi problem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam dość ściśle i półsłupkami. Być może dlatego jest troszkę sztywniejszy :) np. pufę robiłam już słupkami i luźniej dlatego jest o wiele bardziej 'plastyczna'

      Usuń