piątek, 6 lutego 2015

Szydełko w ruch.

Miałam być częściej tutaj ale warunki życiowe nie sprzyjają. Póki co... Praca, dom, praca, dom. A jak w domu to już ciemno... I jak tu pstrykać foty?
Tyle projektów w głowie ale czasu i energii ździebko brakuje. Hm.. Jak bu tu sobie podładować te akumulatory.?
Już jutro weekend więc może troszkę nadgonię i odpocznę. Trzeba podejść optymistycznie ;)



Ostatni pracowałam nad bucikami dla małej księżniczki.


Oto efekt końcowy:







Troszkę mnie poniosło i do kompletu wydziergałam koszyk, np. na kremiki, oliwkę czy grzechotki. Jak kto woli :)







Taki sobie komplecik.

Dla męża mini koszyk na biurko:

p.s. obiecuję lepsze zdjęcie

Dla mojego taty z okazji urodzin (dziś!) zrobiłam breloczek. Może wstawię jeszcze zdjęcie zamocowanego do kluczy... Póki co, naprętce pokazuję jak wyszło:


Tak mi minął tydzień. A następny co przyniesie? to się okaże niebawem. 
Do szybkiego następnego.
Pa, pa.



Pozdrawiam
Anio.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz